57-300 Kłodzko, ul, Wyspiańskiego 20 B +48 609 387 276Pon, Czw 9:00 - 17:00 Wt 13:00 - 18:00

W języku angielskim „a pain in the neck” (ból szyi) to idiom używany do określenia osób lub problemów, które są wyjątkowo uciążliwe lub irytujące. Szyja jest częścią ciała, którą darzymy szczególna troską. Kłopoty z gardłem lub krtanią czujemy jako ból lub dyskomfort w tej właśnie okolicy. Także poważne choroby serca i płuc mogą objawiać się bólem szyi. Emocje, nadmierne napięcie i stres także odczuwamy w tym miejscu. Znaczenie szyi wyraża potoczne określenie ról jakie pełnimy w rodzinie lub życiu publicznym: „Mężczyzna jest głową, lecz kobieta szyją…”.  Niewiele jest osób, których ból szyi nigdy nie dotknął. Problem ten na szczęście zwykle nie trwa długo. Krótkotrwały ból szyi zwykle łączymy z „przeciążeniem” pracą fizyczną lub wpływem przeciągu, zimna i wiatru. Pojawia się często, gdy spędzamy zbyt wiele czasu siedząc. Osoby, które pracują przed monitorem komputera lub siedząc wykonują powtarzalne czynności manualne, są szczególnie narażone na dyskomfort w tej okolicy. Szyja pełni szczególną rolę, musi bowiem zapewnić oparcie i ruchomość dla głowy, w której mieszczą się oczy, nos, oraz narząd słuchu i równowagi. Nie byłoby w tym nic unikalnego, gdyby nie fakt, że człowiek jako jedyny ssak utrzymuje pionową pozycję ciała poruszając się wyłącznie na dwóch kończynach, a jego głowa jest nieprzeciętnie duża i ciężka, wskutek ewolucyjnego rozwoju mózgoczaszki.

W tych dość nietypowych warunkach szyja musi sprostać wymaganiom codziennego życia, kiedy musimy szybko reagować na bodźce wzrokowe, słuchowe oraz zmiany położenia ciała, często o znacznej dynamice, np. kiedy poruszamy się autem. Niewielkie zaburzenie biomechaniki szyi, np. wskutek długotrwałego wyczerpania mięśni szyi lub przymusowej pozycji ciała objawią się wcześniej lub później bólem tej okolicy. Aby zrozumieć biomechaniczną dysfunkcję szyi (ale także innych okolic ciała), spróbujmy wyobrazić sobie czym jest „powtarzalny” lub przewlekły uraz, zwany też niekiedy „przeciążeniem”. Przez uraz mechaniczny rozumiemy zwykle zdarzenie jednorazowe o znacznej dynamice, dostrzegalne i natychmiast odczuwane. Zdarzenie takie wydaje się oczywistym powodem bólu i zaburzeń funkcji. W przypadku układu ruchu, którego częścią jest także szyja, najczęstszą przyczyną bólu jest właśnie „przeciążenie” tzn. działanie stosunkowo niewielkich sił, które długotrwale lub w sposób powtarzalny, wywołują zaburzenia funkcji tkanek. Poszukiwanie źródła tych „przeciążeń” wymaga zebrania dokładnego wywiadu i badania fizykalnego, wiele jednak wyjaśnia sama obserwacja pacjenta. Okazuje się, że zaburzenie „funkcji” układy ruchu (np. przeciążenie) wyzwala bardzo podobne zjawiska biochemiczne, jak zapalenie, choć brak jest w przeciążonych tkankach typowego „nacieku zapalnego”.

Ból taki ma swoje mechanizmy miejscowe w postaci „uwrażliwienia” zakończeń nerwowych tej okolicy, ale także „centralne”, wynikające ze zwiększonej wrażliwości struktur rdzenia kręgowego na napływające bodźce bólowe. W długotrwałym bólu szyi spowodowanym dysfunkcją dochodzi do wtórnych zjawisk, które niekiedy wymykają się kontroli mechanizmów samoleczenia, które nabyliśmy w wyniku ewolucji. Większość z tych mechanizmów (np. zwiększenie napięcia mięśni i ból który ma zapobiec nadmiernej eksploatacji chorej okolicy) są zaprogramowane do ułatwienia powrotu do zdrowia po krótkotrwałym, a więc „ostrym” urazie. Mechanizmy te zawodzą w warunkach bólu przewlekłego, szczególnie, że ból u człowieka ma znacznie więcej aspektów, niż tylko doznanie fizyczne bólu i cierpienie, które ból wywołuje.

Ból u człowieka, ma bowiem także wymiar społeczny – wpływa bowiem na niezwykle zróżnicowane zachowania, które regulują nasze funkcjonowanie w społeczeństwie (np. tzw. zachowania bólowe), a także wymiar duchowy, który odnosi się do metafizycznych aspektów życia człowieka, np. do spraw wiary. Aby nie gmatwać dzisiejszego tematu ponad miarę, podkreślę jedynie, że tzw. „przewlekły” a więc długotrwały, wielomiesięczny ból u człowieka (także ból szyi) ma więcej aspektów, niż my, zajmujący się leczeniem bólu, jesteśmy w stanie ująć w procesie leczenia, choćby ten proces był na wskroś nawet „holistyczny”, a więc wielokierunkowy i wszechstronny, i gdyby nie naturalne mechanizmy „samoleczenia” naszego organizmu, my lekarze, bylibyśmy skazani na bezrobocie.

Przejdźmy jednak do bardziej praktycznych aspektów bólu szyi. Zaburzenia biomechaniki szyi, mają często cechy bardzo indywidualne. Istnieją jednak stosunkowo proste zasady, które wielu z Państwa pomogą uniknąć tego problemu lub pozwolą skutecznie go leczyć. Oto dziesięć przykazań, które mogą wiele zmienić:

1. Starajmy się utrzymywać pozycję stóp, tak aby skierowane były ku przodowi, nadmierne skierowanie ich na zewnątrz lub do wewnątrz może wpływać na dysfunkcję wyższych pięter układu ruchu, w tym szyi.
2. Starajmy się chodzić tak, aby wkrótce po oderwaniu pięty od ziemi, pozwolić na zgięcie stawu dużego palca i pozostałych palców stopy, aby następnie unieść nieco piętę, używając siły łydek. Krok taki będzie bardziej „sprężysty”, także przy schodzeniu i wchodzeniu na schody.
3. Starajmy się unikać poruszania na „sztywnych” stopach”, a w czasie biegu pozwólmy, aby środkowa część stopy przejęła jako pierwsza siłę zetknięcia ciała z ziemią, nie zaś nasza pięta.
4. Utrzymujmy mięśnie brzucha w dobrej kondycji. Chronią szyję, gdyż pozwalają na amortyzację przeciążeń przez niższe partie kręgosłupa, poprzez utrzymywanie prawidłowej postawy ciała.
5. Dobre, miękkie buty o dobrze skonstruowanej podeszwie pomogą w amortyzacji sił, które działają, kiedy chodzimy długo po twardej powierzchni. Stare, zużyte buty mogą źle wpływać na naszą szyję.
6. Szpilki. Zmieniają niemal wszystko w mechanice chodu. Wpływają niekorzystnie na stopy, biodra, plecy, a także szyję. Jako zwolennik szpilek, piszę to z pewnym żalem a rezygnację z noszenia szpilek zalecam wyjątkowo i z umiarem.
7. Miejsce pracy. Ustawmy ekran komputera na wysokości oczu. Zapobiegnie to nadmiernemu pochyleniu głowy ku przodowi, co prawie zawsze wywołuje kłopoty z szyją.
8. Sprawdź fotel, na którym siedzisz w pracy i jego wysokość. Jeśli twoje biodra zapadają się w miękkim obiciu fotela, jedno biodro jest na nim usytuowane niżej, a oparcie krzesła pozwala, aby plecy pochylały się ku tyłowi –pomyśl o jego zmianie.
9. Ciasne paski, bielizna (w tym ciasne ramiączka stanika) źle wpływają na naszą postawę i mogą powodować bóle szyi.
10. Palenie. Z badań wynika, że palenie jest czynnikiem ryzyka bólu pleców i szyi. W artykule wykorzystano zalecenia American Council on Exercise.

Facebook Pagelike Widget